Maszynka z Lidla, czy warto kupować?

Może Ci się również spodoba

15 komentarzy

  1. Zacznijmy od tego, że nie zawsze zakup taniej rzeczy się opłaca. 50zł jak za maszynkę jednorazowego użytku- to całkiem sporo. Bo ostrza do niej już nie dokupimy-zmuszeni jesteśmy zakupić całą nową maszynkę a to mija się z celem. Dwa- maszynka z lidla niedokładnie strzyże. Wiem, próbowałam. Ostrzyżenie w miarę dokładne psa wielkości większego kota zajmuje dobrych kilka godzin.

  2. paulina napisał(a):

    Groomerowi pełna pielęgnacja zajmuje ok. 2 godzin, a często mniej. Dobiera ponadto odpowiadnią fryzurkę dla każdego psa, używa profesionalnych kosmetyków. Potrafi poradzić sobie ze skołtunionym włosem za pomocą kosmetyków, odpowiedniego sprzętu i umiejętności.

  3. KaiTe napisał(a):

    Terror na szczęście nie wymaga strzyżenia, jednak gdyby było ono potrzebne, z pewnością nie zabierałabym się za to samodzielnie 🙂
    Wizyta u groomera kosztuje, ale każdy, kto kupuje psa, którego powinno się strzyc, musi się liczyć z kosztami takich wizyt.

  4. monia napisał(a):

    NIE NIE I JESZCZE RAZ NIE obcinam sama mojego piesa,porsta sprawa wzielam maszynke bo przecież inni tez próbowali sami w domu to ja tez i …do pierwszego dotkniecia psa maszynka od razu sobie podarowałam.TO NIGDY NIEBEDZIE DOBRZE ZROBIONE A WRECZ potem na takiego psa postrzępionego trzeba jakiś czas patrzeć zanim mu odrosną wlosy.GROOMER I TYLKO GROOMER:))))

  5. aDa napisał(a):

    Kupiłam z czystej ciekawości tę za49.90zł (niewiele do stracenia). Już przy pierwszym użyciu nie dało się nią porządnie ostrzyc psa….

  6. Edyta napisał(a):

    Wszystko zależy….
    na moim mężu sprawdza się rewelacyjnie (ludzka w połowie obcinania się zepsuła, wiec… wzięłam psią). Kilka obcinań ma za sobą.
    Na mojej suni cairn terrierce się nie spisuje. Włos jest zbyt gruby i nie wchodzi między ostrza. Ogólnie całą sunie trymuję palcami. Maszynką podcinałam tylko włoski na łapkach i brzuszku. Ostrze faktycznie szybko się nagrzewa.

  7. przemek napisał(a):

    Witam wlasnie ostrzyglem 2gi raz mojego pekinczyka ta maszynka to jakas masakra do gestej siersci sie nie nadaje wogole pierwsze 10minut strzygla w miare a pozniej jakby ostrze sie stepiło i tylko gorzej 1strzyrzenie Trwalo 1godz 30min a drugie 2godz u fryzjera 20minut
    Bycmoze nadaje sie do wlosow nie sprawdzalem.

    • PieskieSprawy napisał(a):

      Niestety przy gęstej sierści ta maszynka nie ma siły i już po prostu nie daje rady strzyc 😉 dobrze, że udało się wszystko wygładzić u fryzjera 🙂

  8. Mirek.B napisał(a):

    Miałem już kilka maszynek oczywiście tych tańszych ta z lidla jak narazie sprawuje sie dobrze jak sie przytępi zawsze można podostrzyć granulatem nie polecam maszynek od chińczyków(chyba zrozumiałe)6godzin ładowania 15 minut strzyżenia.po jednym użyciu do wyrzucenia ha ha.

  9. Mati napisał(a):

    A ja muszę się pozytywnie wypowiedzieć na temat tej maszynki. Obcinałem nią nie psa, nie kota, nie siebie, a konia z zimowym futrem. Maszynka spisała się rewelacyjnie! Tylko trzeba ją odpowiednio często nasmarować olejem i przeczyścić 🙂 Fakt musiałem robić przerwy w strzyżeniu bo się nagrzała, ale czego wymagać od tak taniej maszynki przy koniu z wagą ponad 600 kg i wzroście ponad 160 cm w kłębie

  10. Justyna napisał(a):

    Witam. Moja opinia na temat maszynki jest pozytywna. Zakupiłam ponad 2 lata temu w Lidlu za kwotę 34.99 zł. Pierwsze cięcie mojej shih-tzu wyszło kiepsko, ale już przy 4 byłam zadowolona z rezultatu. Co do czasu, to pierwszy raz trwał ponad 2h, a teraz jest to 1-1,5h razem z kąpielą. Maszynki używam co 2 mies.

  11. Cath napisał(a):

    Od dwóch lat strzygę swoje dwa długowłose psy. Pierwszy raz był trochę przerażający ale nauczyłam się szybko, psy kochają jak „mama” je strzyże i wszyscy jesteśmy szczęśliwi.

  12. Psiara napisał(a):

    Maszynka sprawdza się doskonale. Strzygę swojego shi tzu. Nie muszę się umawiać na miesiąc lub 2 wcześniej. Wcześniej miałam maszynkę kupioną w chińskim markecie i wytrzymała 2 lata a kosztowała mniej niż jedno profesjonalne strzyżenie. Kupiona w Lidlu po roku użytkowania działa jak nowa. Czy warto było kupić? Dla mnie tak. Oszczędzam swój czas i pieniądze a pies wygląda dobrze. Wszyscy są zaskoczeni, że sama Strzygę, anie jestem profesjonalistą.

  13. Izabela napisał(a):

    A potem niestety przychodzą panie z płaczem.Proszę panią niech pani ratuje,bo sama obcinałam pieska i nie wyszło,niech pani coś zrobi.Niestety ja mu nie dokleję włosów,sierści.A często psy jak i również koty są pozacinane i to poważnie,gdzie trzeba by interwencji weterynarza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *